1. Malta słynie z szopek bożonarodzeniowych.
2. Bardzo popularne są wioski betlejemskie zwane również żywymi szopkami.
3. Największym projektem jest Bethlehem Ghajnsielem. Oto dlaczego warto odwiedzić to miejsce osobiście.

Najbardziej charakterystycznym elementem świątecznego krajobrazu Malty są szopki bożonarodzeniowe, umiejscowione wszędzie. Mniejsze i większe, bogatsze, skromne a nawet żywe i właśnie o jednej z takich żywych szopek będzie tu dziś mowa.

Szopka w Ghajnsielem nie jest jedyną żywą, wystawianą/odgrywaną w okresie świątecznym na Malcie, ale zdecydowanie najbardziej popularną, głównie z uwagi na rozmach z jakim została przygotowana. To nie tylko kącik z żywą Świętą Rodziną, ale cała wieś z mieszkańcami, zwierzętami, dziećmi. Scenografia oraz charakteryzacja nawiązują do czasów, gdy urodził się Jezus. Wszystko zostało odtworzone z wielką dbałością o każdy najmniejszy szczegół. Zresztą wystarczy spojrzeć na mapę wioski, najnowszej, ósmej edycji projektu.

bethlehem ghajnsielem 2016Na terenie Betlejem znajdują się domy a w każdym z nich mieszka sobie i pracuje rodzina (150 wolontariuszy nie próżnuje). Piekarz piecze chleb, pasterze pilnują owiec w jaskiniach. Nieopodal w swoich warsztatach pracują cieśla, stolarz i kowal. Stragany uginają się od ciężaru świeżych warzyw i owoców, w tawernie goście spożywają ciepły posiłek, młodzi zaś piją piwo i bawią się, a w głównej grocie Maryja i Józef tulą maleńkiego Jezusa. Przez wioskę płyną strumyki ze słodką wodą. Coś pięknego! Wycieczka do Betlejem będzie niepowtarzalnym i ponadczasowym przeżyciem. Polecamy wszystkim, póki jeszcze można odwiedzać Betlejem! Przybycie i Pokłon Trzech Króli zakończy ten żywy spektakl.

Co interesujące, w tym roku wyjątkowo można spędzić noc w hotelu w wiosce betlejemskiej. Maltańczycy mają niezłe poczucie humoru. Nazwa hotelu brzmi „Bethlehem Inn” W hotelu są do wynajęcia tylko 3 pokoje stylizowane oczywiście na czasy Chrystusowe, więc w pokoju znajdziemy dzbanek z wodą, prowizoryczną kuchenkę do gotowania, skromne łóżka (jedno podwójne dla rodziców i piętrowe dla dzieci), miejsce na rozpalenie ogniska, gdyby goście hotelowi zmarzli, lampy naftowe na wypadek, gdyby w nocy potrzebne było światło. Oczywiście do dyspozycji gości są świeże koce, poduszki, kołdry. Na parterze hotelu znajduje się cafeteria, w której mieszkańcy mogą rano zjeść śniadanie:-) Brzmi nieźle!

Żeby było jasne, decydując się na taki nocleg musimy być świadomi, że:
➡ Nie będzie prysznica.
➡ Nie będzie bieżącej wody.
➡ Nie będzie energii elektrycznej.
➡ Nie będzie Internetu.
➡ Toaleta tylko wspólna

Gdy już rano wyjdziemy z naszej norki możemy upajać się prostym życiem. Dostaniemy stylowe ubrania i możemy przystąpić do pracy jako pomocnicy rzemieślników i włączyć się w życie wsi. Czekają nieplewione pola, głodna trzoda, typowe prace domowe. Kozy owce i osły do nakarmienia, a po jedzeniu trzeba też będzie po nich posprzątać. Rezydenci hotelowi zostaną wyposażeni w żetony, które na miejscu będą mogli wymienić na jedzenie. Wygląda na to, że to może być niesamowita przygoda i wyjątkowe doświadczenie. My wybieramy się tam co roku. Nie do hotelu niestety, ponieważ nie jest on „dog friendly”, ale do Betlejem. Będziemy obserwować życie codzienne w czasach Jezusa. Oby pogoda dopisała!

Bethlehem f’Għajnsielem, bo o tym projekcie mowa czynne jest tylko w weekendy oraz w dni świąteczne. Wioska znajduje się 5 minut spacerem z portu w Mgarr.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.
Spodobał Ci się nasz tekst?
Udostępniaj go do woli korzystając z opcji „Podziel się”. 👇

O Autorze

Założyciele portalu maltaigozo.pl. Miłośnicy Malty, a w szczególności Gozo.

Call Now Button
X