1. Malta zimą przyciąga wielu turystów.
2. Co można robić na Malcie zimą?
3. Zima to najlepsza pora roku na uważne zwiedzanie Malty.

near to the blue grotto-2201Dla kogo Malta zimą?

Nie od dziś wiadomo, że Polacy z wielu powodów lubią podróżować. Bez względu na to, czy wybieramy się na wakacje, ferie, czy urlop, chcielibyśmy doświadczyć w czasie zagranicznej podróży czegoś wyjątkowego i jednocześnie wydać na to rozsądne, jeśli nie małe pieniądze.

Wczoraj Egipt, jutro Kosmos?

Kierunki, które obieraliśmy 15 lat temu (jak Egipt, Tunezja, Grecja, Turcja, Hiszpania) nieco spowszedniały i dla wielu doświadczonych podróżników nie są już ani niczym wyjątkowym, ani odkrywczym. Co prawda, ciągle dla wielu wyjazd za granicę oznacza właśnie wyjazd do Egiptu, ale trudno się temu dziwić, skoro wszędzie kreuje się go jako szczyt turystycznej egzotyki na każdą kieszeń. Podsumowując, polecieć do Egiptu, to dziś jak pojechać do Gdańska, co nie oznacza, że nie mamy pozytywnych doświadczeń związanych z tym krajem.

Gusta pasjonatów zagranicznych podróży ewoluują, co skutkuje poszukiwaniem bardziej wysublimowanych miejsc, w których możemy kolekcjonować więcej wielowymiarowych wrażeń. To naturalny proces. Z tego powodu Polacy zaczęli latać do Tajlandii, Indii, Meksyku, Kuby, Dominikany, Zanzibaru, i wielu innych.

Są to w rzeczy samej atrakcyjne kierunki i nie sposób odmówić im należnego zainteresowania, dość często jednak można usłyszeć, że niezwykle ważnym elementem w kontekście podróżowania, szczególnie, gdy mamy stosunkowo mało czasu na spędzenie urlopu są: bezpieczeństwo, czas podróży, czy choćby dostęp do opieki medycznej na wysokim poziomie (zwłaszcza dla osób podróżujących z dziećmi, lub borykających się z różnego rodzaju schorzeniami). I tu jest właśnie sedno zagadnienia, które chcielibyśmy poruszyć, mianowicie pragniemy opowiedzieć o naszym osobistym odkryciu, niemalże takim jak eureka w kontekście bagażu naszych długoletnich doświadczeń turystycznych, wyjazdowych i wszelakich. Nim jednak o samej eurece, chcemy to skomentować wydarzeniem, które miało miejsce po naszym ostatnim wyjeździe do tegoż „tajemniczego” miejsca. Otóż, zadzwonił do nas przyjaciel, światowiec, który przeleciał niemal cały glob i zaniepokojony naszym niedostępnym od dłuższego czasu telefonem zapytał: – Co się z wami działo? Na co mu odpowiedzieliśmy, że byliśmy… no właśnie – na Malcie. – Gdzie byliście? – Na Malcie! – Powtórzyliśmy. – A gdzie to właściwie jest?

Gdzie jest Malta?

Oto jest pytanie! Doceniana przez Niemców, Włochów, czy Rosjan – Malta jest na polskim rynku turystycznym niczym terra incognita. Być może dlatego, że na mapie świata to tylko kilka plam między Sycylią i Libią. Niech nas jednak nie zwiedzie niepozorny rozmiar Malty, gdyż jej dwie główne wyspy są wielkości porównywalnej do Piotrkowa Trybunalskiego (Gozo) oraz Gdańska (Malta). Całkowita powierzchnia składającego się z siedmiu wysp archipelagu pokryłaby się z kolei z Krakowem. Ten europejski kraj, w którym wszyscy mówią po angielsku a obowiązującą walutą jest euro zaskakuje niezwykłymi megalitami (starszymi od egipskich piramid!), imponującą architekturą krajobrazu rzeźbioną przez niszczące ją wiekami żywioły oraz słonecznymi, piaszczystymi i skalistymi plażami położonymi w malowniczych zatokach. To właśnie tutaj kręcono sceny do m.in.: Gladiatora, Gry o Tron, czy Hrabia Monte Christo.

Wielokulturowość. Otwartość. Religijność.

W tym momencie zaczyna się nasza opowieść o uroczym i oddalonym od Krakowa jedynie 2,5-godzinnym lotem kraju będącym europejską twierdzą, międzykontynentalnym cudem natury i śródziemnomorskim Hollywood. Przesiąknięta m.in. brytyjskimi, włoskimi, czy arabskimi wpływami Malta gwarantuje bogactwo wielokulturowych atrakcji i swoistą otwartość na różnorodność, której tutaj doświadczycie smakując kuchni maltańskiej, zwiedzając prehistoryczne budowle, podziwiając niezwykłą architekturę stolicy, mijając potężne umocnienia, stojąc na szczycie imponujących klifów, lub surfując na jednej z licznych plaż.

Mieszkają tu bardzo uprzejmi i kulturalni ludzie, według statystyk głęboko religijni katolicy stanowiący 98% społeczeństwa. To plasuje Maltę na zaszczytnym drugim miejscu (zaraz po Watykanie). Mieszkańcom Malty nie można odmówić rodzinności i serdeczności, która sprawia, że jako turyści możemy poczuć się bezpiecznie i ciepło. Udziela się tu panująca atmosfera popołudniowej sjesty i wszech ogólnej życzliwości. Tu można wypocząć, ale i od wielu rzeczy odpocząć. Odnośnie do rodzinności, jako ciekawostkę trzeba dodać, że na Malcie rozwody są dopuszczalne dopiero od 2011 roku. Wizyta Papieża Jana Pawła II była tu emocjonującym wydarzeniem, nie tylko duchowym. W okolicy Wyspy Św. Pawła zatopiono wówczas pomnik Jezusa Chrystusa. Jest to obecnie jedna z najchętniej odwiedzanych atrakcji podwodnych, obok wraków i naturalnego dziedzictwa.

Pogoda zimą

Przez średnio 300 dni w roku jest tu upalnie, krystalicznie czysta woda przyciąga amatorów plażowania i sportów wodnych z całego świata. Nie jest jednak naszym zamiarem opisywanie tych upalnych dni, w czasie których z nieba leje się żar, lecz tych chłodniejszych, zimowych, o których pisze się rzadziej, lub wcale, a szkoda, bo zimą Malta jest równie atrakcyjna!

W porównaniu z siarczystymi mrozami, z którymi mierzymy się co roku, maltańska zima bardziej przypomina naszą wiosnę. Pogoda jest tu zmienna. Jednego dnia jest deszczowo i wietrznie, a kolejnego wychodzi słońce i można spędzić czas na plaży pływając, opalając się lub surfując. Doświadczaliśmy tego wielokrotnie. W grudniu na Malcie jest bardzo zielono. Przed wieloma domami, w słońcu dojrzewają pomarańcze, mandarynki i cytryny. Średnia temperatura w zimowych miesiącach waha się od 9-17°C. Jednego dnia opalamy się na plaży a drugiego podziwiamy wzburzone fale zalewające przybrzeżne promenady. Ta szybko zmieniająca się pogoda jest atrakcją samą w sobie, ponieważ potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie i wtedy do atrakcji turystycznych możemy doliczyć dodatkowe przygody, bezpłatne i niezapomniane. Częściej jednak doświadczaliśmy słonecznych i ciepłych dni, czego dowodem może być nasza nieplanowana opalenizna. Wybierając się na Maltę warto zabrać ze sobą tak strój kąpielowy, jak przeciwdeszczową kurtkę i dobre buty.

Gozo

Święta na Malcie

Malta jest ciekawą alternatywą dla osób, które w wyjątkowy sposób chcą spędzić święta i sylwestra. Mimo, że Maltańczycy uchodzą za głęboko religijnych, statystycznie bardziej, niż Polacy, to święta obchodzi się tutaj skromniej i właściwie ograniczają się one do świętowania dnia Bożego Narodzenia, mimo, że w kraju przerwa świąteczna a w związku z tym szereg udogodnień:-) w postaci świątecznego rozkładu jazdy trwa do Trzech Króli. Maltańczykom znana jest tradycja ubierania choinki, co czynią stosunkowo wcześnie, bo już pod koniec listopada, niemniej bardziej charakterystycznym elementem świątecznego krajobrazu Malty są tu szopki z Dzieciątkiem Jezus, umiejscowione gdzie tylko się da. Na rondach, w centrach handlowych, w oknach prywatnych domów, na ulicach, w salonach samochodowych, na ścianach budynków. Wszędzie. Szopki są i mniejsze i większe, bogatsze, skromne. Niektóre naprawdę piękne. Poza tym kapliczki z wizerunkami świętych są niemal w każdym miejscu na wyspie w zasięgu naszego wzroku i to nie jest świąteczna dekoracja, lecz stały element krajobrazu.

W Boże Narodzenie tradycją jest odwiedzanie bliskich, wspólne ucztowanie, odwiedzanie szopek, a także uczestnictwo w nabożeństwie świątecznym. Mimo powszechnej opinii o tłumach zalewających kościoły w czasie świąt, nie zauważyliśmy żeby miejscowi w szczególny sposób okupowali świątynie, słyszeliśmy jednak spacerując uliczkami Vallety i Bugibby, że w wielu domach trwają właśnie świątecznie spotkania.

Zimowe doznania na Malcie

Co zatem wybrać, jeśli nie święta w gronie rodziny lub przyjaciół z Malty? Oto nasza propozycja.

Doznania duchowe

Kontynuując wątek religijny trudno zaprzeczyć temu, że Malta może być interesująca dla osób głęboko wierzących, podróżujących śladami Świętych i Błogosławionych. Pierwszym ewangelizatorem wyspy był Św. Paweł, którego statek rozbił się u wybrzeży Malty. Do dziś dwie z wysp archipelagu noszą nazwę Wyspa Św. Pawła. Kościołów tu również nie brakuje, bo gdyby zwiedzać jeden dziennie potrzebny byłby na to cały rok! Tak, w tym kraju o powierzchni zbliżonej do Krakowa jest 365 kościołów, w tym okazałe katedry i kryjąca się za starymi murami niezwykła historia pisana krwią i odwagą Maltańczyków. Jako, że wyspę odwiedził polski papież Jan Paweł II, wycieczka śladem jego pobytu może być równie pasjonująca. Na głównej ulicy Valletty znajduje się upamiętniający pobyt papieża na wyspie pomnik. Tak, jak i w Ziemi Świętej, i tutaj można zjeść rybę św. Piotra. Jest równie smaczna i wyjątkowa.

Kuchnia zmysłów

Przechadzanie się uliczkami maltańskich miast i miasteczek o głodzie może skutecznie utrudnić odkrywanie osobliwych zakamarków tych miejsc. Dobiegające z licznych restauracji zapachy wodzą za nos i nie dają spokoju. Zapach smażonych pomidorów i gorących oliwek, świeżych ryb przyrządzanych według śródziemnomorskich receptur, pieczonej czerwonej papryki, włoskiej pizzy z tuńczykiem posypanej świeżą, chrupiącą, czerwoną cebulką, kaparami i oliwkami, aromatycznej pasty carbonara, soczystego duszonego królika zwanego uroczo fenkiem, niezwykle aromatycznych pasztecików z rozpływającą się w ustach masą serową lub grochową-cebulową, czy choćby timpana – maltańska zapiekanka z mięsem, makaronem i sosem pomidorowym. Wszystkie te potrawy smakuje się tutaj każdym zmysłem. Pierwsze jedzą oczy, następnie uwodzi intensywny zapach, pierwszy kęs wręcz odbiera mowę, a potem już jest coś w rodzaju wielowymiarowego doznania, które przenosi nas w świat, którym chcemy się dzielić z najbliższymi, aby i oni zasmakowali tego stanu. Wyjątkowe przeżycie. Wielbiciele owoców morza i ryb będą zachwyceni tym miejscem.

chleb maltański-12Chleb maltański

kuchnia MaltyPyszności:-)

kuchnia MaltyKapary, kozie serki z Gozo

kuchnia MaltyKrólik? Fasola? Truskawki?

kuchnia MaltySmakowity deser:-D

kuchnia Malty

Ekstremalne przeżycia

Architektura krajobrazu również zimową porą daje wiele możliwości dla osób poszukujących aktywnego wypoczynku i gdziekolwiek byśmy nie poszli, o ile sami nie wybierzemy tej formy spędzania czasu to jej amatorów mijać będziemy niemal wszędzie. Promenady okupują biegacze, niektórzy zapewne trenujący do lutowego maratonu, codziennym widokiem jest u kobiet pełny makijaż podczas joggingu. Na maltańskich ulicach i ścieżkach rowerowych prowadzących do bardziej wymagających części wyspy spotkamy włoskich kolarzy, którzy upodobali sobie Maltę, jako świetne miejsce do treningów. Na południowym wybrzeżu doświadczymy wspinaczki, natomiast na północnym, gdzie znajdują się niezwykle popularne piaszczyste plaże możemy surfować w osobliwej Ghejna Bay. Zima jest dla surferów atrakcyjna, ponieważ wtedy mają całą zatokę dla siebie. Plażowicze wybierają bowiem sąsiednią, Golden Bay. Na każdym brzegu spotkamy też wędkarzy mocujących się z ekstremalnie długimi wędkami. Nie można się tu nudzić. Co ciekawe kwestia odbierania pogody jest tu bardzo indywidualna. Wielokrotnie widzieliśmy ludzi biegających w kąpielówkach i rzucających się w fale, gdy niebo było zachmurzone i trudno powiedzieć, że było wtedy ciepło.

Archeologia podwodna

Podwodny świat Malty to właściwie temat tak szeroki i wielowątkowy, że w istocie jest to odrębny świat i wielu odwiedza Maltę tylko dla niego. Podwodny krajobraz wód terytorialnych Malty obfituje w liczne, leżące na dnie morza wraki zatopione w wyniku katastrof i działań wojennych. Niezwykłe dziedzictwo naturalne umożliwia nurkowanie w podwodnych jaskiniach, bogata fauna i flora przenosi do bajkowej krainy z krystalicznie czystą wodą i kolorowymi stworzeniami, zarówno pięknymi, jak i niebezpiecznymi. Wybrane skarby Malty, dostępne tylko dla nurków można obejrzeć w Malta National Aquarium w Qawrze. W tym wyjątkowym miejscu można z bliska obejrzeć rafy koralowe oraz ryby i inne stworzenia żyjące w okolicznych wodach. Dzieci będą tu miały niezłą frajdę a dorośli nabiorą apetytu na zmierzenie się z rybami oko w oko.

Learn English

Malta jest niezwykle popularna wśród młodzieży przede wszystkim jako całoroczny ośrodek, w którym młodzi ludzie z całego świata szlifują swój angielski. Wiele szkół gwarantujących wysoki poziom programu nauczania nagradza adeptów stosownymi certyfikatami. Mają tu siedziby najlepsze szkoły językowe na świecie. Zbliżają się ferie. Może warto wybrać się w tym czasie właśnie na Maltę? Przyjaźni ludzie posługujący się na co dzień w języku angielskim dają możliwość doświadczania wielu praktycznych sytuacji sprawdzających naszą wiedzę i mobilizujących do jej uzupełniania. Jednocześnie maltański angielski to nie brytyjski angielski i naprawdę trudno tu się nie zrozumieć, nawet jeśli ktoś jest początkujący.

Rzeźby żywiołów

Ukształtowanie terenu oraz narażenie na erozję zrodziło arcydzieła natury odwiedzane i podziwiane przez wrażliwych na piękno przyrody podróżników. Takie miejsca, jak Azure Window na Gozo, Blue Lagoon w okolicach Comino, czy Blue Grotto i Dingli Cliffs na Malcie uderzają swoją osobliwością. Zimą są szczególnie piękne, ponieważ zielone, oraz mniej oblegane przez turystów, którzy Maltę wybierają głównie w wysokim sezonie, a ich zwiedzanie traktują często jako dodatek. Warto jednak przyjechać tu tylko dla nich i spędzić czas na łonie majestatycznej natury targanej siłą żywiołów. Poza tym na Malcie są przepiękne chmury, które nie dość, że dodają uroku każdej chwili spędzonej na świeżym powietrzu to wspaniale prezentują się na zdjęciach.

Gozo - Dwejra Bay

Gozo - Dwejra BayDwejra Bay

Turystyka piesza

Malta zimą jest idealna na wędrówki, trekking, i wszystkie inne walkingi. Wtedy 40-stopniowy upał nie zabiera nam energii i można mierzyć się ze stromymi wzniesieniami i podjazdami oraz spacerować szlakami wiodącymi przez parki narodowe, czy potężne masywy. My (na co dzień wielbiciele górskich wypraw) nie odmówiliśmy sobie tej przyjemności i podczas „zimowego” pobytu na Malcie obeszliśmy zarówno Gozo, jak i Maltę. Polecamy więc szlak z Golden Bay do Gnejna Bay wiodący przez obszar chroniony programem Natura 2000 tzw. Majjistral Nature and History Park oraz dalej kierowanie się na Dingli Cliffs, aż po Blue Grotto. Oczywiście nie jest to szlak na jeden dzień, zwłaszcza gdy planuje się robienie zdjęć i osobistą kontemplację miejsc.

Kontemplacja

Malta jest jednym z krajów obecnych na listach wielu organizacji wolontariackich umożliwiających pobyt w kraju w ramach i na zasadach wolontariatu. Na Gozo poznaliśmy Polkę, którą odebraliśmy jako niezwykle ciepłą i serdeczną osobę. Wspólnie przeżyliśmy zabawną historię, której Monika – bo tak miała na imię, nie jest do końca świadoma i dopiero, gdy odwiedzi nasz blog zrozumie w co została wplątana. Ni niemniej, Monika nie przyjechała na Maltę, dla żadnego z wymienionych tu powodów. Jej celem był wolontariat i praca za dach nad głową oraz posiłek. To wszystko po to, aby w surowych warunkach zadać sobie egzystencjalne pytania: Gdzie jest moje miejsce na Ziemi? Jaki jest mój cel? Ile znaczę dla siebie i innych? Co jest dla mnie najważniejsze? Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem wrażliwości i systemu wartości wspomnianej Polki. Będziemy zawsze miło ją wspominać i w tym miejscu polecamy Maltę wszystkim będącym na życiowym zakręcie lub poszukującym odpowiedzi na pytanie: Kim jestem i dokąd zmierzam?

Clubbing

Może dla przeciwwagi warto teraz poruszyć bardziej żywiołowy temat i podkręcić nieco klimat. Nie wszyscy bowiem muszą być wielbicielami natury. Imprezowanie też może być celem samym w sobie i znane nam są przypadki osób z Polski, które w czasie, gdy zdzieraliśmy buty lansowały się w tamtejszych klubach. Bez wątpienia stolicami rozrywki są tutaj Sliema i St. Julian. To najbardziej głośne i ruchliwe miasta na mapie Malty. Popołudniami młodzi ludzie zapełniają okoliczne knajpy i posilają się, aby później dać siebie wszystko na klubowym parkiecie. Maltańczycy lubią się bawić. We wspomnianym centrum rozrywkowo-zakupowym znajdziecie wszystko, co jest potrzebne do udanej imprezy. Począwszy od gabinetów SPA, przez uliczne salony kosmetyczne oferujące usługi „od ręki”, po liczne kluby z różnorodną muzyką. Chętnych, jak widzieliśmy nie brakuje. Wieczorami na ulicach jest bardzo tłoczno. Młodzi mieszkańcy Malty, poza tym, że są bardzo sympatyczni i uśmiechnięci, są też niezwykle urodziwi. 

Wyjątkowe miejsca

A gdy już będziecie imprezować na Malcie, koniecznie odwiedźcie kilka szczególnych miejsc. Polecamy starą i nową stolicę, czyli kolejno Mdinę oraz Vallettę, a także wioskę rybacką Marsaxlokk (położone na Malcie) i ich odpowiedniki na Gozo – stolicę Victorię oraz mały port Marsalforn, popularny wakacyjny kurort. Nie sposób pominąć też Xaghry na Gozo. Jeśli się Wam spodoba, eksplorujcie pozostałe miasta i tereny. Atrakcji jest zdecydowanie więcej, nie sposób jednak opisać je wszystkie tutaj. Krótko więc przybliżymy powody, dla których warto wybrać się do proponowanych miejsc.

Marsaxlokk (Malta) – wioska rybacka, w której Bush i Gorbaczow zakończyli Zimną Wojnę. Tu zjemy najlepsze ryby w kraju i zapłacimy za to stosunkowo niewiele.

Marsaxlokk

Marsaxlokk

Mdina (Malta) – dawna stolica Malty, spokojne miasto z cichymi, krętymi uliczkami. Niezwykła architektura. Miasto jest wyłączone z ruchu kołowego, stąd panuje w nim specyficzna cisza. Z uwagi na zainteresowanie turystów o każdej porze roku nie jest to nigdy martwa cisza.

Valletta (Malta) – stolica Malty, miasto zaprojektowane przez ucznia samego Michała Anioła. Wąskie uliczki, mnóstwo schodów i urocze zaułki, sprawiają, że Valletta jest wymarzonym miastem na oświadczyny lub ślub. Wieczorami budynki są podświetlone w sposób, dzięki któremu uzyskują ciepłą barwę mieniąc się w złotych kolorach i tworząc baśniową scenerię.

VallettaWidok z tarasu widokowego w Valletcie

Victoria/Rabat (Gozo) – z górującej na wzgórzu stolicy Gozo cytadeli rozciąga się piękny widok na okolice.

Xaghra (Gozo) – zobaczycie tu jedną z najstarszych świątyń na świecie – Ggantije, wybudowaną na 3600 lat przed Chrystusem.

Marsalforn (Gozo) – niegdyś tylko mały port, dziś bardzo popularny kurort. Serwują tu bardzo smacznie przyrządzone ryby i owoce morza.

To w wielkim i subiektywnym skrócie. Idźmy zatem dalej. Skoro Malta jest tak piękna to dlaczego wielu jeszcze o niej nie słyszało? Otóż, nie tylko słyszało, ale i widziało, lecz może nie do końca będąc świadomym, że to właśnie jest Malta. Hollywood upodobało sobie tę wyspę do kręcenia wielu znanych na całym świecie filmów i scen.

Śródziemnomorskie Hollywood

Wiedzieliście, że tak właśnie nazywa się Maltę? Ci, których historia nigdy nie pasjonowała mogą ją zwiedzać idąc szlakiem filmowych ujęć. Nikomu nie trzeba przedstawiać takich filmów, jak: Alexander, Troja, Gladiator, Kod da Vinci, Zmierzch Tytanów, Hrabia Monte Christo, Gra o Tron, czy Popeye. Całowanie skał, po których stąpał Brad Pitt w okolicach Comino jest na wyciągnięcie ręki, tak samo jak wioska z Popeye (bajkowa atrakcja dla dzieci), fortyfikacje Valletty, i wiele innych.

Historia i sztuka

Początki cywilizacji sięgają tu ponad 5 tysięcy lat przed Chrystusem, toteż i wiele się na tych ziemiach przez te wieki wydarzyło. Duży wpływ na to ma położenie Malty, które sprowadziło na nią jedno z dotkliwszych bombardowań w czasie II wojny światowej. Nie bez powodu kraj jest obwarowany potężnymi murami obronnymi. Od zawsze Malta była łakomym kąskiem dla tych, których apetyty były wielkie. Swojego czasu z powodzeniem zdobyły ją nawet wojska Napoleona. Pierwszymi osadnikami byli jednak Sycylijczycy, którzy pozostawili po sobie jedną z najstarszych na świecie Ggantija w Xaghrze na Gozo. Następnie osiedlali się i podbijali te ziemie Fenicjanie, Kartagińczycy, Rzymianie, Arabowie i Normanowie. W 1530 wyspa została przekazana joannitom (Kawalerom Maltańskim), którzy 35 lat później z powodzeniem odparli atak Turków, niestety nie poradzili sobie już tak dobrze 200 lat później, gdy na wyspę nadciągnęły wojska nienasyconego imperatora Napoleona, który po drodze do Egiptu wciągnął na przystawkę Maltę. Nie spodobało się to Maltańczykom, którzy potrzebowali zaledwie dwóch miesięcy, aby utrzeć nosa Napoleonowi i przy pomocy wojsk brytyjskich i Królestwa Sycylii pożegnać francuskich żołnierzy. Powitać natomiast brytyjskich. Tak oto Malta stała się kolonią brytyjską, co trwało aż do 1974 roku gdy odzyskała niepodległość. Do dziś na ulicach Malty panuje lewostronny ruch, na rogach ulic stoją brytyjskie budki telefoniczne, a w hotelach (szczególnie zimą) emeryci z UK szaleją przy złotych hitach ubiegłego wieku. Angielskie śniadania zjecie tu w każdym hotelu. Pełno jest też sklepów z brytyjską żywnością. Dużo by pisać. Kolejnym ważnym etapem w historii Malty było przystąpienie do UE, co uczyniła wraz z Polską w 2004 roku.

Szlakiem fortyfikacji

Przekazywana przez wieki z rąk do rąk Malta siłą rzeczy musiała ciągle wzmacniać system obronny kraju. Pasjonaci historii wojskowości znajdą tu wiele różnorodnych zespołów fortyfikacyjnych z interesującymi typami i obiektami budowanymi przez joannitów obawiających się (słusznie zresztą) Turków, a później Brytyjczyków, dla których Malta była ważną bazą morską i lotniczą, toteż inwestując w nią jako strategiczny punkt w basenie Morza Śródziemnego bardzo ożywiono maltańską gospodarkę, która przeżyła dzięki temu silny rozkwit. Valletta oraz sąsiadujące z nią Trzy Miasta: Vittoriosa, Senglea i Cospicua zachwycają potężnym systemem fortyfikacji.

O Autorze

Założyciele portalu maltaigozo.pl. Miłośnicy Malty, a w szczególności Gozo.

X