1. Dziś kilka słów o tym gdzie zjeść najlepszą pizzę na Gozo.
2. Polecamy piekarnię Maxokk Bakery w Nadur na Gozo.
3. Warto spróbować tradycyjnej ftiry z ziemniakami i anchovies lub lokalnymi kiełbaskami.

Rozpisywaliśmy się już nie raz o wspaniałych lokalnych przysmakach z Gozo, których warto spróbować będąc na wyspie, jednak zdecydowanie za mało miejsca poświęciliśmy absolutnemu hitowi, czyli Pizzy z Gozo. Głównymi składnikami są tu ziemniaki i anchovies lub lokalne kiełbaski, jeśli nie przepadamy za rybami.

Gdy pierwszy raz jedliśmy Gozitian Pizzę mieliśmy nietęgie miny. Opisaliśmy ten wątek w tekście „Azure Window – duchowe doznania”, więc do historii i szczegółów odsyłamy właśnie tam. Streszczając tylko ten epizod przypomnimy, że pizza śmierdziała śniętą rybą a atmosfera w lokalu była masakryczna. Nie polecamy zatem tej restauracji nikomu. Nazwę lokalu znajdziecie w podlinkowanym wyżej poście.

Trudno się dziwić, że gdy drugi raz przyszło nam stanąć przed wyzwaniem zjedzenia popularnej pizzy z Gozo nie było w nas szczególnego entuzjazmu, ale z grzeczności nie oponowaliśmy. W drodze do Isopu Tower (i okolicznych koszarów wojskowych oraz strzelnicy) zatrzymaliśmy się na wąskiej ulicy Nadur – niewielkiej miejscowości na Gozo.

Nic nie wskazywało na to, że stoimy przed pizzerią. Jedynym zaskoczeniem była kolejka ludzi stojących w upale pod drzwiami, na których powiewała biała firanka. My również stanęliśmy w kolejce czekając aż przekroczymy próg tajemniczych drzwi. Gdy nadszedł nasz czas weszliśmy do surowego wnętrza, dobrze nam zresztą znanego, ponieważ wiele piekarni na Gozo tak właśnie wygląda i złożyliśmy zamówienie.

Dobrze, że można tam było kupić zimne Kinnie bo byliśmy już na skraju wycieńczenia. To był bardzo intensywny dzień. Nasz znajomy Philip zaproponował, że powinniśmy zamówić Gozitian Pizza, więc wzięliśmy, ale na wszelki wypadek domówiliśmy również lokalną pizzę z ziemniakami i kiełbaskami. Oczekiwanie na pizzę trwało ok.15 minut. Widzieliśmy jak nam ją przygotowano, włożono do pieca i poproszono o cierpliwość:-)

W tym czasie co chwilę do środka wchodził ktoś po odbiór zamówionej telefonicznie pizzy. Słowem, ekipa z pizzerii nie miała czasu na wytchnienie. Zapach, który roznosił się w pomieszczeniu poruszyłby umarłego. Byliśmy ciekawi, jak nam posmakuje, bo pachniało wybornie. Podyskutowaliśmy chwilę z załogą pizzerii i z świeżą wypieczoną, aromatyczną pizzą ruszyliśmy dalej.

Już pod Isopu Tower rozpakowaliśmy nasze pudełka i wzięliśmy w ręce pierwsze kawałki Gozitian Pizza. Fantastyczne doświadczenie. Lekko słone, chrupiące ciasto z delikatnie przyrumienionymi ziemniakami i subtelnymi kawałkami anchovies uświadomiło nam, że Gozitian Pizza, którą jedliśmy pół roku wcześniej była tylko śmierdzącym nieporozumieniem. Szkoda, że nie potrafimy opisać tego smaku. Z pewnością będziemy chcieli spróbować również innych smaków, np. wegetariańskiej lub z tuńczykiem:-) Dodamy jeszcze tylko, że ceny są zachęcające. Nasza duża pizza z anchovies kosztowała tylko 5,5E€. Pochłonięcie całej jest trudne, ponieważ pizza jest treściwa, dlatego też warto mierzyć siły na zamiary. Z naszym apetytem jedna pizza w zupełności nam wystarcza, a zwykle jeszcze częstujemy nią psa.

Warto zapamiętać, że pizzę można zamówić telefonicznie i odebrać o umówionej godzinie w pizzerii w Nadur lub posłać po pizzę taksówkę:-)

Podaję link do mapki: http://www.maxokkbakery.com/map.html Lokal znajduje się na Gozo, w miejscowości Nadur, przy głównej ulicy, ale trudno się domyślić, że to właśnie już tu. Gdyby nie nasz znajomy Philip, pewnie byśmy tego miejsca nie poznali. Ruch jest tam jak w ulu. Gdy czekaliśmy na pizzę co chwilę ktoś przyjeżdżał po wcześniej zamówioną, albo dostawca odbierał kolejne. To niepozorne miejsce, ale prawdziwy skarb.

  • Tomek

    Odwiedziłem to miejsce i naprawdę warto, pizza była bardzo dobra i w dodatku tania. Dwa dni później miałem nieprzyjemność jeść pizzę w Bugibbie, która nie dość że była dwa razy droższa to jeszcze delikatnie mówiąc nie była dobra.

    • Cieszymy się, że Tobie również smakowało:-)

  • Super! A pamiętacie nazwę tej drugiej piekarni?

  • Najpewniej właśnie o tę pizzerię chodziło. Wielu turystów myli ją z Maxokk, ponieważ obydwie są na M:-) Dużym atutem Mekren’s jest to, że znajduje się przy głównej drodze tuż przy wjeździe do Nadur. Trudno nie zauważyć tej pizzerii. Jedliśmy tu pizzę i również polecamy, aczkolwiek Mekren’s i Maxokk to nie to samo. Minusem Maxokk jest lokalizacja. Nie jest łatwo ją znaleźć.

  • Cześć Paweł, zielony autobus tam nie kursuje, natomiast całodniowa wycieczka Gozo Jeep Safari (Trasa 2) ma w programie wizytę w najstarszej piekarni na Gozo: Mekren’s Bakery (która to piekarnia otwarta jest już od 7 rano) i również można w niej zamówić tradycyjną pizzę z ziemniakami i lokalnymi kiełbaskami lub anvhovis.

X