fbpx

ĦOBŻ TAL-MALTI – MALTAŃSKI CHLEB

chlen malta

Niektórzy twierdzą, że maltański chleb smakuje najlepiej na świecie.
Maltański chleb najsmaczniejszy jest, gdy jest świeży. Na drugi dzień to już nie to samo.
Warto spróbować jeszcze ciepłego chleba kupionego w małej, rodzinnej piekarni. 

Ħobż tal-Malti

ĦOBŻ TAL-MALTI MALTAŃSKI CHLEB

Chrupiący maltański chleb zwany Ħobż tal-Malti najlepiej smakuje, gdy jest świeży, a idealnie byłoby kupić go bezpośrednio w piekarni. Na Malcie i na Gozo do dziś spotkamy wiele tradycyjnych piekarni, które od lat wypiekają niewielkie ilości chleba przeznaczone dla lokalnej społeczności przyzwyczajonej do luksusu jedzenia świeżego chleba wyjętego wprost z gorącego pieca. W miejscowości, w której mieszkamy mamy ten luksus, więc korzystamy z niego od czasu do czasu.

Bardzo często w takiej piekarni kupimy również pizze, kruche rurki z masą orzechową, pastizzi i inne maltańskie przysmaki. Co piekarnia to inny klimat. Jedne zamieniają się późnymi popołudniami w pizzerie i pijalnie piwa oraz wina (Xaghra), inne wypiekają wyśmienitą pizzę na wynos (Nadur), kolejne gromadzą miłośników gorących pasztecików pastizzi podawanych prosto z dymiącej blachy i popijanych słodką, gorącą miętą podawaną w małych szklaneczkach (Rabat). 

Maltański chleb ma bardzo chrupiącą skórkę, robi się go z mąki pszennej, drożdży i wody a przygotowuje na zakwasie. Doprawia natomiast solą morską. W zależności od rodzaju chleba skórka może być bardziej brązowa, spieczona i gorzka lub jasna i chrupiąca. Obydwie wersje nam smakowały. Zaletą maltańskiego chleba jest to, że cokolwiek z nim nie połączymy to dzięki jego subtelnemu smakowi wszystkie dodatki  są niezwykle wyraziste. Na koniec tego akapitu, pragnę dodać, że świeży maltański chleb smakuje obłędnie, ale na drugi dzień nie jest już taki dobry. Delikatnie mówiąc.

CHLEB ZE SKLEPU LUB Z ULICY

Poza tym, każdego dnia rano na naszej ulicy zatrzymuje się samochód z piekarni, gdzie również możemy kupić sobie świeży chleb. To samo mamy w lokalnym sklepie – duży wybór lokalnego pieczywa. Jeśli mamy ochotę na pieczywo z oliwą i kunservą – kupujemy w piekarni, niewielki, okrągły i niekrojony bochenek. W pozostałych przypadkach kupujemy pieczywo krojone w postaci podłużnego, zgrabnego chleba, ponieważ taki najbardziej nam smakuje. Wchodząc w szczegóły, nasz ulubiony chleb (podłużny i krojony, nie okrągły) to produkt z  piekarni Grech’s Bakery. Można go kupić w każdym sklepie na Gozo. Myślę, że nie jesteśmy odosobnieni w swoim guście, ponieważ w gozytańskich sklepach bardzo często go brakuje, co wskazuje na to, że dla wielu lokalsów jest produktem pierwszego wyboru. Jeśli będziecie kiedyś na Gozo – polecam skosztować tego oraz innych chlebów, aby znaleźć idealny do swoich preferencji.

Maltese Bread
Tak wygląda typowa piekarnia na Gozo. Mieszkamy nieopodal.
chleb z Malty
Jeszcze gorący piec
Maltański chleb
Chleb dla sąsiadów
Maltese Bread
Polecamy każdemu kto będzie na Gozo iść do piekarni po chleb!

ĦOBŻ BIŻ-ŻEJT

Maltański chleb z dodatkami ma własną nazwę, która w j. maltańskim brzmi Ħobż biż-żejt. Kryje się za nią chleb z Malty skropiony lub namoczony w dobrej jakości regionalnej oliwie, posmarowany kunservą, czyli aromatyczną pastą pomidorową i właściwie tutaj można zakończyć. My zdecydowanie wolimy chleb moczony w oliwie, niż skropiony. Kunserva wspaniale się komponuje z oliwą podaną na świeżym maltańskim chlebie. Maltańską oliwę oraz kunservę zawsze mamy w domu. Tu na Gozo ten prosty, skromny zestaw smakuje wyśmienicie.

Będąc na Malcie nie odmawiajmy sobie do chleba lokalnych dodatków, np. wędzonego tuńczyka, kaparów, świeżej bazylii, dojrzałych pomidorów, suszonych, słonych serków z pieprzem (gbejna), suszonych pomidorów, czarnych oliwek, cebuli, zapiekanego bakłażana lub anchois. Chyba każdy powinien poszukać własnego idealnego połączenia. W dobrych restauracjach na Malcie i Gozo wystarczy zamówić antipasti i dostaniemy talerz świeżych, lokalnych dodatków, które możemy skosztować z maltańskim chlebem, oliwą i kunserwą. Wygląda to tak:

Gozo Local Food Il Kartell

Il Kartell Gozo

FTIRA

Innym popularnym smakołykiem bazującym na maltańskim chlebie jest Ftira. To płaski i okrągły chleb z dziurą w środku. Podaje się go najczęściej w formie przełożonych kanapek. Wewnątrz kanapki znajdziemy kunservę lub produkt kunservopodobny, oliwki i różnorodne dodatki: wędzone ryby, warzywa, wędliny. To popularna przekąska serwowana w pubach i kawiarniach. Bardzo często dorzuca się do niej chipsy. Kosztuje to ok 2,5 – 3 EUR za kanapkę + sałatkę + chipsy, natomiast sama kanapka bez dodatków – mniej. Na zdjęciu niżej Ftira z sezamem. Można ją sobie wyobrazić z ulubionymi dodatkami. W upalny dzień wspaniale smakuje ftira z tuńczykiem, kaparami i ogórkami podana z lodówki. Latem dość często jadamy Tuna Ftira. Można je kupić w lokalnych snack-barach, a także na promie Gozo Ferry. Wszędzie są jednakowo smaczne, wystarczy tylko wybrać najświeższe, a to zdradzają zwykle warzywa przebijające się z kanapki (ogórek lub sałata).

ftira

Gozo Food Il Kartell
Chleb z oliwą i wędzonym tuńczykiem

SYMBOL TRADYCJI

Maltański chleb jest symbolem lokalnej tradycji i tożsamości. Naturalnie dzisiaj działa zdecydowanie mniej piekarni, niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, ale mieszkańcy wysp szukają smaków z dzieciństwa i utrzymują przy życiu małe piekarnie. Chleb maltański, który kupimy w sklepach i marketach również jest smaczny, ale warto osobiście się przekonać jaką odczujemy różnicę między tym produkowanym hurtowo i tym, którego piekarz przygotowuje kilkadziesiąt sztuk, a potem sprzedaje restauratorom i okolicznym mieszkańcom. Każda piekarnia wypieka chleb bazując na własnej recepturze, zatem smak pieczywa może się wyczuwalnie różnić. A to więcej soli, cukru, bardziej kwaskowaty lub mniej, z grubą chrupiącą skórką lub cieńszą. Trzeba skosztować i samemu ocenić.

MALTAŃSKI CHLEB Z LIDLA

Na wyspie Gozo znajduje się jeden Lidl, w którym również robimy zakupy i lubimy ten sklep, ale nie wszystko w nim jest godne polecenia, a juz na pewno nie maltański chleb z Lidla. To jest najgorszy maltański chleb jaki jedliśmy. Obrzydliwy i gorzki. Już sam jego wygląd odstrasza, ale kupiliśmy kiedyś, ponieważ nic innego nie było. Lokalne produkty w Lidlu na Gozo to pewnego rodzaju nowość. Dawniej nie było takiej możliwości i w sumie ta zmiana jest bez znaczenia. Nie chciałabym, aby Polacy, którzy spędzają wakacje na Gozo, błędnie sądzili, że pieczywo maltańskie z Lidla oraz inne lokalne produkty z Lidla (np. kunserva w puszce, która de facto jest słabym przecierem pomidorowym) prezentują swoim smakiem maltańską jakość. Może to zabrzmi brutalnie, ale jeśli byliście na Gozo lub na Malcie i kontakt z lokalnymi smakami mieliście za pośrednictwem Lidla, to bardzo mi przykro, ale nigdy nie poznaliście maltańskich smaków. Nie bierzcie tego jednak do siebie, ponieważ mamy znajomych Polaków mieszkających na Malcie i na Gozo, którzy latami żyli w przeświadczeniu, że pomarańczowa wodnista maź w puszce z napisem kunserva, to naprawdę kunserva. Zmienili zdanie dopiero wtedy, gdy sprezentowaliśmy im słoiczek prawdziwej kunservy. Równie dobrze można komuś zaserwować pasztet z Lider Price’u za złotówkę i przedstawiać to jako nasze polskie dziedzictwo.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.
Spodobał Ci się nasz tekst?
Udostępniaj go do woli korzystając z opcji „Podziel się”. 👇